W OGRÓDKU...
(2010-03-12)

Hejka!

Jako, że Juleczka znów
nam się rozchorowała (na szczęście niegroźnie), tak spacerki spędzamy głównie w ogródku. Lilusia chciała sobie porysować kredą, więc obie z babunią cosik tam potworzyłyśmy ku radości dzieciny. Jeszcze większą sprawiłyśmy jej frajdę, rysując "chłopka" do tzw; gry w klasy i grając wraz  z Lilą. Wcześniej babunia zauważyła wykopane cebulki kwiatów, pewnie jakieś zwierzę próbowało się do nich dobrać. Wróciła się do domu po łopatkę i szkodę naprawiła. Widząc to, Lilianka też zapragnęła pobawić się w ogrodnika. Odebrała babci łopatkę i dalejże kopać i przenosić ziemię, zaś na koniec obowiązkowo ugniatała bucikami wokół kwiatka, niczym - profesjonalista...:)

Poza tym dzioneczek
minął nam na wymyślaniu nowych zabaw, jak popularna gra w kolory i ćwiczenie fikołków, z którymi Lila radzi sobie coraz lepiej. Kolorów
jeszcze nie opanowała na perfect, lecz rozumie zasady gry, czyli 'czarnego' nie wolno złapać - piłkę. Zaś przewrót w przód opanowała dobrze, tylko ma problemik ze zrobieniem przewrotu do tyłu.

Miłego niedzielnego dzionka!







Komentarze (3):
napisz komentarz

MIJA TYDZIEŃ...
(2010-03-12)

Hallo!

Mija kolejny tydzień,
zauważyliśmy pewną zmianę u Lilianki - oczywiście na plus. Dziecina rankiem budzi się razem z nami, lub robi nam wczesne pobudki, nie mając ani krzty litości dla nas. Za to wieczorkiem zasypia nie marudząc i nie zabawiając się będąc już po kąpieli.

Dzisiejsza praca poranna Lilusi wykonana z modeliny...;)

Mieliśmy też stracha ogromnego po zdarzeniu z patyczkiem i wciąż jesteśmy ostrożni, nie wiem na jak długo, jednak pewnym jest, że nieprędko Lilianka doprosi się od nas jakiegokolwiek lizaka. A mimo zdarzenia próbuje się o nie dopraszać, jak i o inne łakocie, ma to swoją dobrą stronę, gdyż świadczy, że szybko zapomniała o urazie.

Kiedy 'Małysz' skacze, nie ma mowy o przegapieniu tego w telewizjii...:)

Niby to niewiele, lecz po raz kolejny na życzenie Lilianki przeczytałam jej opowiadanko 'o Lotcie' - wczoraj nie dokończyłam i dzisiaj z zadowoleniem przyjęłam prośbę dzieciny o kontynuację dziejów Lotty. Ledwie dotarłam do finału, by zdążyć przed zaśnięciem Liluni...:)

Udanego weekendu życzymy!







Komentarze (7):
napisz komentarz

JEDEN, DWA, TRZY...
(2010-03-11)

 Hejka!

Dziś podczas zabawy Lilusi, usłyszałam jak dziecina sobie wylicza: osiem, jeden, dwa, trzy, cztery... To pierwszy raz, kiedy większość liczb jest odliczona wedle przypadającej im kolejności (oczywiście nie licząc ósemki). Dotąd kolejność bywała raczej przypadkowa...:)

Miłego dnia!







Komentarze (5):
napisz komentarz
ważne daty
2010-01-23

http://www.pajacyk.pl/


2009-08-16


MusicPlaylist
Music Playlist at MixPod.com




2009-08-13

Są już wszystkie trójeczki, teraz pora na piąteczki (ząbki)...:)


2009-08-01

Przebiła się kolejna, lewa trójeczka u góry...:)


2009-02-28




więcej »
powiedzonka
2010-03-11




2009-08-11

* Kto to?


2009-08-01

*tutaj, *tam, *tatuś(wcześniej był tylko tato lub tata), *jeszcze, * gdie - gdzie * jeść, * pierwsze zdanie w wykonaniu Lilusi to; "tatuś, chodź tutaj"


2009-07-04

Na dzień dzisiejszy, moje nowe wyrazy to: but-buty, cześć, nie ma, już, mam, uje - dziękuję i tiiju - thank you...:)


2009-06-12

Powiedziałam - "Co mama?!", absolutnie zaskakując mamę...:)


więcej »
archiwum
RZECZ TO NIESŁYCHANA...
(2010-03-10)

Hallo! Rzecz to niesłychana się stała, Lilianka pozwoliła przeczytać sobie książeczkę. Nie lada książeczkę, bo nie dość że "od A do ...

więcej »
mój blog odwiedziło 14618 osób